wyrok
Dodane przez Arkaszka dnia Lipiec 04 2020 01:19:35
Stanowisko pokrzywdzonej nie może być decydujące dla oceny wniosku o ułaskawienie. Znamienity kryminolog prof. Brunon Hołyst skomentował dla "Rzeczpospolitej", że "z punktu widzenia wiktymologii i psychologii jest to niewyobrażalna sytuacja, że ofiara przebacza swojemu oprawcy i jeszcze prosi, żeby prezydent go ułaskawił od środka karnego i pozwolił na utrzymywanie normalnych kontaktów. To przypadek Link niespotykany w skali światowej. Jestem pełen zdziwienia, oburzenia i mam przekonanie, że ma tutaj miejsce niewiarygodność co do faktów".
Prawo łaski to pozostałość po dawnym prawie króla. Już w Konstytucji 3 Maja przyznano królowi prawo ułaskawienia skazanych na śmierć, z wyłączeniem osób dopuszczających się tzw. zbrodni stanu. Obecnie to już jednak rzecz zupełnie anachroniczna. Istnieje szereg instytucji w polskim prawie, które pozwalają na korygowanie orzeczeń sądów w zależności od postawy sprawcy w czasie pobytu w więzieniu, jak choćby warunkowe przedterminowe zwolnienie. I to z nich należy korzystać.

Wyposażenie prezydenta w prawo niezmiernie głębokiej ingerencji w prawomocny wyrok sądu jest niepotrzebne, a może też prowadzić do różnych patologii. Warto wspomnieć np. ułaskawienie Mariusza Kamińskiego przed prawomocnym wyrokiem, Jana Śpiewaka, absolutnie nierozumiejącego, za co właściwie został skazany, czy wcześniej, jeszcze przez Lecha Wałęsę, Andrzeja Z. pseudonim "Słowik".
Co więcej, także opinie sądów udrażnianie pruszków czy prokuratury - nawet pozytywnie odnoszące się do wniosku o ułaskawienie - mają tylko charakter pomocniczy i nie są dla prezydenta w żaden sposób wiążące. Warto też wiedzieć, że poprzedni prezydenci nie ułaskawiali przestępców seksualnych.