opinia
Dodane przez Arkaszka dnia Lipiec 04 2020 01:24:00
Jeśli skazany zmienił swoje postępowanie i się zresocjalizował - to dobrze. Bo o to niełatwo. Wątpliwości jednak pozostają: jak bardzo wnikliwie wniosek o ułaskawienie został oceniony przez otoczenie prezydenta? Czy dociekano, dlaczego ofiara tak Jeśli skazany zmienił swoje postępowanie i się zresocjalizował - to dobrze. Bo o to niełatwo. Wątpliwości jednak przepychanie kanalizacji brwinówpozostają: jak bardzo wnikliwie wniosek o ułaskawienie został oceniony przez otoczenie prezydenta? Czy dociekano, dlaczego ofiara tak ciężkiego przestępstwa prosi prezydenta o łaskę dla oprawcy? Czy zastanawiano się, jaki będzie odbiór społeczny decyzji o ułaskawieniu? To są pytania, które dziś należy postawić - ale na które pewnie nie uzyskamy odpowiedziciężkiego przestępstwa prosi prezydenta o łaskę dla oprawcy? Czy zastanawiano się, jaki będzie odbiór społeczny decyzji o ułaskawieniu? To są pytania, które dziś należy postawić - ale na które pewnie nie uzyskamy odpowiedzi. Przypomnijmy: gdy w marcu 2016 r. Sejm uchwalał przepisy przewidujące utworzenie rejestru przestępców seksualnych, PO złożyła poprawkę, by zrezygnować z rejestru publicznego. A Nowoczesna, tworząca dziś z PO Koalicję Europejską, mówiła o zagrożeniu "retorsyjnymi zachowaniami" wobec sprawców. Gdy doszło do głosowania, tylko pięciu posłów PO była "za" przyjęciem ustawy. Aż 125 wstrzymało się od głosu.
Ale cofnijmy się jeszcze dalej - do 2010 r., kiedy rządziła PO wespół z PSL. Będący wówczas w opozycji PiS złożył wtedy projekt ustawy, która miała zezwalać na publikowanie twarzy i danych osób skazanych prawomocnie za pedofilię. Platforma Obywatelska nie poparła uchwalenia tych przepisów i projekt przepadł.
Rok wcześniej - w 2009 r. - głośno było o zatrzymaniu na lotnisku w Zurychu Romana Polańskiego i umieszczenia go w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 r. W obronie reżysera stanęli wówczas prominentni politycy PO. Ówczesny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uzgodnił z szefem francuskiej dyplomacji Bernardem Kouchnerem, że wspólnie wystąpią do prezydenta LinkUSA z prośbą o... "zbadanie możliwości skorzystania z prawa łaski".Najgorsze jest to,że nikt nie czytał,ani nawet nie starał się dowiedzieć dokładnie o co chodzi,a pastwi się przede wszystkim na tych dorosłych kobietach jako gra polityczna wyciągnięta w kampanii prezydenckiej.Zadaj sobie choć trochę trudu, przynajmniej poczytaj o co chodziło dokładnie w tym ułaskawieniu i od kiedy prosiły o to te dorosłe osoby,a nie dzieci.To tak jak bym podrzuciła ci coś i powiedziała że jesteś złodziejem ,bo było to u ciebie.Ludzie zanim napiszecie coś,to pierwsze zapoznajcie się z tym,bo zaszczujecie tylko te kobiety ,tak jak zaszczuto kiedyś Komendę i jego rodzinę. Polityczne paszkwile i rozgrywki kosztem innych ludzi poprzez niemiecką gazetę ,a za pośrednictwem nie czytających faktów prawdziwych przez Polaków .